Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 213 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Tajemnica prądu

sobota, 05 czerwca 2010 18:52
Sam nie wiem od czego zacząć. Może po prostu od tego, że śmieję się z własnej głupoty. A było tak, a właściwie nie było tylko po prostu prąd poszedł i przez cały dzień go nie widziano. Wezwałem pana Marka, który przez cały rok odśnieża naszą ulicę, chociaż śniegu przez pół roku tu na pewno nie widać, żeby sprawdził, skąd wzięła się usterka. Marek daje mi numer do elektryka, który zajmuje się prądem w przedszkolu przy ulicy Takiej-to-a-takiej, w którym pracuje też Marek. Zapisuję go ołówkiem na małej kartce leżącej na biurku. Pod innymi numerami, które zapisuję na niej cierpliwie w ostatnich dniach. Kartka może dawać trochę do myślenia, bo najpierw padają na niej nazwiska typu Nina Simone, Barbara Streisand, Bob Dylan, Aretha Franklin. Pod tym zaś są zapisane numery telefonów bez informacji, czyje te numery są. Oczywiście zapisując je pamiętałem, do kogo należą. A te nazwiska to całkiem inna sprawa, jeśli się nie gubicie, bo szukam akurat muzyki do spektaklu i zapisuję sobie różnych wykonawców, których powinienem posłuchać.
Więc mam wspaniałe nazwiska i nieznane numery telefonów.
Zacząłem dzwonić po elektryka.
"Dzień dobry"
"Dzień dobry"
"Mam pana numer od pana Marka z przedszkola przy ulicy Takiej-to-a-takiej, który pomaga mi w domu w różnych sprawach, ale wysiadł prąd i okazało się, że to nie korki i Marek załamał ręce".
"A... Dlaczego pan dzwoni?"
"Po pomoc"
"Z kim chce pan rozmawiać?"
"Z elektrykiem".
"Nie mamy elektryka na składzie, proszę pana, to jest sklep z butami".
"A Marek z przedszkola..."
"Przykro".

OK. Wybieram drugi numer.
"Dzień dobry".
"Dzień dobry".
"Mam pana numer od Marka z przedszkola przy ulicy Takiej-to-a-takiej..."
"A o co chodzi?!"
"Marek nie może mi pomóc, a nie mam prądu i trzeba z tym coś zrobić, Marek powiedział, że mi to pan naprawi".
"Ja?!"
"No, pan".
"Jaki Marek?"
"Z przedszkola przy ulicy Takiej-to-a-takiej..."
"Dokładnie i wolno, proszę. W jakiej sprawie?"
"Okazało się, wie pan, że to nie są bezpieczniki, bo nowy bezpiecznik włożyłem i go wywala, jak cholera go wywala co chwila..."
"Bezpiecznik?"
"No, L10A tak się ten bezpiecznik nazywa..."
"Proszę pana... to nawet ciekawe, ale z bezpiecznikiem łączy mnie tylko nazwa, bo ja prowadzę firmę ubezpieczeniową".
"A Marek?"
"Jaki znów Marek?"
"No, tak... To ja już nie wiem, co zrobić z tym prądem..."
"Proszę pana, jak będzie chciał pan ubezpieczyć samochód przy rondzie Wiatraczna, gdzie pracuję, to zapraszam od poniedziałku do piątku między 10 a 18, z powodu złych bezpieczników nie ubezpieczamy jednak".
No i tak mniej więcej to wyglądało, a mnie samego własna głupota nawet jakoś bawi.
Dzwonię do Eli, żeby jej to opowiedzieć, a Ela do mnie: "Nie zdążyłam się dzisiaj pouczyć tekstu?" - mówi do mnie jakby to jakiś związek miało z prądem.
"Nie? A co robiłaś?"
"Całą sobotę miałam zajęcia, a to ciasto jadłam jakieś, a to chodziłam po ogrodzie".
To już nie wiem, ani gdzie prąd ani gdzie sobota.
Dobrego dnia.
Podziel się
oceń
1
3


niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  806 775  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Agencje, które mnie reprezentują

Blisko

Blogi

Intrygujące

Kino

Literatura

Muzyka

Pamięć

Paryż/Paris

Prasówka

Radio/TV

Sztuka

Teatr

Uczta Babette

Ważne

Wydawcy moich książek

O mnie

Autor książek m.in. "Rozum spokorniał. Rozmowy z twórcami kultury" (2000), "Bagaże Franza K. czyli podróż, której nigdy nie było"(2004), "Bądź moim Bogiem" (wydawnictwo WAB 2007), dedykowanej postaci Wiery Gran, "Hotel Europa. Rozmowy" (Prószyński i S-ka 2009) a także ukazującej się właśnie książki "Spełniony" - wywiadu-rzeki z Marianem Kociniakiem. Autor sztuk teatralnych: "Na gałęzi", "Biografia", "Uwaga - złe psy!", "Naznaczeni", "Błękitny diabeł", "SM", "First Lady", "Oczy Brigitte Bardot" a także scenariuszy spektakli "Patty Diphusa" wg. Pedro Almodovara i "Marilyn i Papież".
Kontakt:
Agencja Artystyczna GreenLight
agata.kabat@greenlight.art.pl (Agata Kabat)
www.greenlight.art.pl (PROWADZI RÓWNIEŻ SPRZEDAŻ MOICH KSIĄŻEK)
a także
Agencja Artystyczna GRAMI: www.grami-art.pl
TUTAJ KUPISZ TEŻ MOJE KSIĄŻKI

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości