Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 157 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zapach książki

piątek, 20 lipca 2007 16:42
Uwielbiam kupować książki i ten moment, kiedy zamieszkują w domu, kiedy szukają sobie miejsca, kiedy się przemieszczają, kiedy są czytane. A czytam po kilka równocześnie. W tej chwili na przykład "Kikimorę" Andrzeja Żuławskiego, "Judasza" Włodzimierza Pawluczuka, "Niesformatowanych" Kasi Bielas (dawkuję sobie te wywiady, żeby mieć więcej czasu na ich przemyślenie). Wiele książek czeka. Stęskniłem się już za "Dziennikiem" Virginii Woolf, o którym tyle tu pisałem. Cieszę się, że jej dziennik jest tak obszerny, bo dzięki temu wciąż go nie skończyłem i lubię zastanawiać się, co tam u niej i u Leonarda. Może dziwne jest takie przywiązanie do książek... Ale bez nich właściwie nie wyobrażam sobie życia. Poza tym lubię zapach papieru. Nie umiem czytać książek w komputerze. Często zdarza mi się, że muszę czytać różne przysłane mailem teksty, najczęściej teksty sztuk, ale to co innego. Książka to intymność. Obcowanie z nią musi mieć - przynajmniej dla mnie - swoistą oprawę. Co znaczyć może tylko, że jestem staroświecki. Dla mnie książka też ma skórę. Oddycha.
Ale portale internetowe o kulturze i o książkach to co innego. Ich czytanie weszło mi w krwioobieg naturalnie, narzuca jakiś rytm. Z coraz większym zachwytem śledzę na przykład wortal www.e-teatr.pl
Pisałem o nim wielokrotnie, ale jego ambicje są coraz większe. Staje się bardziej globalny, mimo że niszowy. W ostatnich dniach na jego łamach ukazywały się recenzje z francuskiej prasy po pokazie "Aniołów w Ameryce" w Avignonie. Uważam, że to wspaniały pomysł, zwłaszcza, że redaktorzy wortalu tłumaczą co ciekawsze fragmenty tych recenzji. A odniósł Warlikowski we Francji niewiarygodny sukces. Nie po raz pierwszy tam. Jego "Dybuk" miał wielką i wykorzystaną szansę, pokazywany był w teatrze "Buffe du Nord" Petera Brooka przez cały miesiąc, wieczór w wieczór. Polska inscenizacja "Aniołów w Ameryca" też pokazała Francuzom inną, nową jakość, nową interpretację i ważne przesłanie. A przecież nie jest to nowa sztuka. Francuzi znają ten tekst ze swoich inscenizacji. W Paryżu miała miejsce premiera opery "Anioły w Ameryce". Nie mówiąc o kapitalnym serialu HBO, który po raz kolejny pokazał, że w telewizji powinno być miejsce na seriale artystyczne. U nas wciąż nie ma.
Przed kilkoma dniami trafiłem też na ciekawy portal internetowy o książkach, właściwie taki literacki youtube. Fantastyczna strona, którą bardzo polecam (dodaję też w linkach): ksiazki.tv
Myślę, że właśnie takie serwisy tematyczne mają przyszłość. Podziwiam autorów tego portalu, którzy zadają sobie trud nie tylko zamieszczenia wideo relacji, ale również stworzenia dosyć pojemnej bazy. Przy filmach pojawiają się linki do innych stron dotyczących danej książki czy autora, biogramów, wydawców, recenzji. Przecież to się nie robi samo. Ktoś tam przeszukuje sieć, linkuje. Na mnie robi to ogromne wrażenie.
A na WP.PL swojego filmowego bloga zaczął publikować Tomasz Raczek (wydawca mojej książki "Bagaże Franza K."). Znaczy to wszystko, że sieć, słowo absolutnie adwekatne, będzie nas pochłaniać coraz bardziej. Staje się przecież wyraźną konkurencją dla telewizji, w której na próżno szukać prawdziwej kultury, no może poza ARTE i TVP Kultura, ale tych kanałów ja na przykład nie mam. Kilka dni temu zostałem zapytany w Radiu Bis o to, czy wysoka kultura jest snobizmem. Odpowiedziałem, że nie ma wysokiej kultury, że dzisiaj jest kultura i rozrywka. Że wysoka kultura została wyparta przez media. Bo czy wysoką kulturą jest malarstwo Siudmaka czy też malarstwo w ogóle? Czy Warszawska Jesień to wysoka kultura czy muzyka współczesna w ogóle? Kiedyś teatry były pełniejsze. Kiedyś do teatru chodziła nie tylko inteligencja. A dzisiaj? Poza tym wydaje mi się, że wytworzył się nowy uczestnik kultury. Tak właśnie uczestnik. Ten, który jest znany z tego, że jest znany. A snobizm? Snobizm jest generowany przez elitarne, a nie elytarne wykształcenie. Gombrowicz okazał się zbyt wysoką kulturą, nie pasuje do elytarnego wykształcenia, które zostaje narzucone bezmyślnie. A czytam jeszcze o kolejnym "jedynie słusznym" uniwersytecie, jaki ma nadzieję powołać niemiłościwie panujący. Co tu mówić o snobowaniu się? Na co?




Obraz Wojciecha Siudmaka "Wewnętrzny dialog", jeden z moich ulubionych!

Podziel się
oceń
0
0


środa, 23 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  802 753  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Agencje, które mnie reprezentują

Blisko

Blogi

Intrygujące

Kino

Literatura

Muzyka

Pamięć

Paryż/Paris

Prasówka

Radio/TV

Sztuka

Teatr

Uczta Babette

Ważne

Wydawcy moich książek

O mnie

Autor książek m.in. "Rozum spokorniał. Rozmowy z twórcami kultury" (2000), "Bagaże Franza K. czyli podróż, której nigdy nie było"(2004), "Bądź moim Bogiem" (wydawnictwo WAB 2007), dedykowanej postaci Wiery Gran, "Hotel Europa. Rozmowy" (Prószyński i S-ka 2009) a także ukazującej się właśnie książki "Spełniony" - wywiadu-rzeki z Marianem Kociniakiem. Autor sztuk teatralnych: "Na gałęzi", "Biografia", "Uwaga - złe psy!", "Naznaczeni", "Błękitny diabeł", "SM", "First Lady", "Oczy Brigitte Bardot" a także scenariuszy spektakli "Patty Diphusa" wg. Pedro Almodovara i "Marilyn i Papież".
Kontakt:
Agencja Artystyczna GreenLight
agata.kabat@greenlight.art.pl (Agata Kabat)
www.greenlight.art.pl (PROWADZI RÓWNIEŻ SPRZEDAŻ MOICH KSIĄŻEK)
a także
Agencja Artystyczna GRAMI: www.grami-art.pl
TUTAJ KUPISZ TEŻ MOJE KSIĄŻKI

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl